You are here
Home > Travel > Architecture > Neapol – magiczne miasto / Naples – a magical city

Neapol – magiczne miasto / Naples – a magical city

08-04-2019

Minął  już miesiąc od czasu, kiedy znalazłam się w tym tajemniczym włoskim mieście. Neapol był głównym przystankiem naszej krótkiej, ale intensywnej podróży z okazji Dnia Kobiet.

Miasto przywitałyśmy wieczorem i tuż po zameldowaniu się w niewielkim hotelu ruszyłyśmy w miasto. Wejście do naszego hotelu typu B&B (Bed & Breakfast) przypominało raczej wejście na podwórko kamienicy w najgorszej dzielnicy miasta. Okazało się jednak, że to samo centrum pięknego, magicznego Neapolu, gdzie każda wąska, wybrukowana uliczka przypomina o historii tego miasta.

 

Nocny widok z samolotu na Wezuwiusz i Neapol

 

Neapol to miasto położone w południowych Włoszech, w centrum Zatoki Neapolitańskiej, położone jest u podnóża Wezuwiusza. Neapol jest trzecim pod względem populacji miastem Włoch, tuż po Rzymie i Mediolanie.

 

 

Neapol założony został przez Greków w VIII wieku p.n.e.  i był uznawany jako jedno z najważniejszych miast Wielkiej Grecji, głównie z racji uprzywilejowanych stosunków z Atenami. Neapol wywierał w tym okresie wielki wpływ kulturowy oraz religijny na zamieszkiwane przez ludy italskie tereny. Dzięki temu miasto stało się prawdziwym centrum filozofii epikurejskiej. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego miasto przekształcone zostało w VIII wieku w niezależne od Bizancjum księstwo. Następnie od XIII wieku przez blisko 600 lat miasto było stolicą Królestwa Neapolu. Pod władzą Burbonów miasto było stolicą Królestwa Obojgu Sycylii. Okres ten przyczynił się do długotrwałego rozwoju ekonomicznego oraz społecznego miasta. Dzięki rozwojowi Neapol stał się prężnie rozwiniętym cywilizacyjnie miastem. Niewątpliwym osiągnięciem z tamtego okresu jest budowa pierwszej linii kolejowej we Włoszech. Po przyłączeniu do Zjednoczonego Królestwa Włoch Neapol spowolnił swój rozwój, wspólnie zresztą z całą częścią południową Półwyspu Apenińskiego.

W Neapolu każda ulica i każda kamienica, pomimo tego, że podobne do siebie mają swój niepowtarzalny charakter.

 

 

 

Wieczorne wyjście zaczynamy od kolacji w niewielkiej Antica Trattoria, która jak marzenie pojawia się tuż za rogiem na wprost wejścia do podziemi neapolitańskich. Fantastyczna włoska kuchnia z domowym winem stołowym wprawia nas w dobry nastrój, więc nie chcąc tracić czasu, pomimo zmroku, idziemy zwiedzić najbliższe ulice. Tutaj wieczorem miasto tętni życiem, lokalne sklepiki są otwarte, pizzerie serwują pizzę a mieszkańcy spędzają czas na powietrzu na rozmowach i przejażdżkach skuterami. Życie toczy się na ulicy.

 

 

Następnego dnia rano budzi nas hałas za oknem, otwieram drzwi balkonowe, malutki betonowy taras, niczym z „Romea i Julii” wychodzi na skromne patio, gdzie widać skrawek nieba…

 

 

Spragnione włoskiej przygody ruszamy pieszo do portu, gdzie,  jak sądzimy czeka na nas prom na Capri.  Jeśli jesteście ciekawi relacji z wyspy miłości, zajrzyjcie tutaj.

 

 

Neapolitańskie widoki tak pochłaniają zmysły, że nie sposób nie zatrzymać się i nie fotografować. Ten kalejdoskop atrakcji dla oczu powoduje, że czas szybko płynie i ledwo zdążamy kupić bilety na ostatni prom.

 

 

 

 

 

 

Kolejny dzień zaczynamy od kawy z croissantem. Ten dzień to dalsza podróż śladami Królestwa Włoch, docieramy do Piazza de Plebiscito, który z jednej strony zwieńcza Kościół San Francesco di Paola z drugiej zaś XVII-wieczny Pałac Królewski.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Następnie ruszamy do Castel Nuovo, XIII-wiecznego zamku nad brzegiem morza. Tutaj czuć powiew historii i morską bryzę. Z otoczonego murami obronnymi zamku rozciąga się piękny widok na port i nadmorską promenadę z nowoczesnymi hotelami.

 

 

 

 

 

Sobotnie, słoneczne popołudnie skłania zarówno Neapolitańczyków jak też turystów do aktywnego wypoczynku, dlatego promenada pełna jest ludzi. Powrót do hotelu rozciąga się w czasie, zaglądamy do Galerii Umberto I, galerii handlowej o niebywałej bryle architektonicznej.

 

 

 

 

Spacerując mijamy butiki z ubraniami, uliczki z „targowiskiem różności”, piękne kościoły (w tym Kościół Św. Januarego, patrona Neapolu) oraz procesje. Kuszą także lokalne słodkości, nie sposób oprzeć się włoskim lodom.

 

 

 

 

 

Kościół Św. Januarego

 

 

 

 

 

Najpopularniejsza pizzeria w Neapolu

 

Wejście do hotelu

 

Zostawiam Wam trochę niedosytu, możecie także wrócić do moich wcześniejszych postów na Instagramie. Neapol trzeba zobaczyć.

 

Tekst: Gocha, źródło: Wikipedia oraz własne

Zdjęcia: Gocha

 

Zobacz również / See also:

Capri – Włoska Wyspa, Która Mnie Zauroczyła / Capri – An Italian Island That Charmed Me

Lizbona – Miasto Z Historią Kolonialnych Podbojów/ Lisbon – Portuguese Town With A History Of Colonial Conquests

Maroko – Kraj O Wielu Obliczach / Marocco – Country Of Amazing Variety

 






Dodaj komentarz

Top