You are here
Home > Fashion > Wywiad z Agnieszką Rasztawicką – technologiem odzieży i tkanin w domu mody LaMania

Wywiad z Agnieszką Rasztawicką – technologiem odzieży i tkanin w domu mody LaMania

F&C: Witaj Agnieszko!

Agnieszka: Dzień dobry.

F&C: Do opublikowania wywiadu z Tobą skłoniło mnie kilka rzeczy: m.in. fakt, że dużo mówi się i promuje się głównie samych projektantów, natomiast niewiele informacji można znaleźć na temat pracy technologów odzieży, bez których ostateczna wersja kolekcji byłaby niemożliwa. Opowiedz, na czym polega Twoja praca?

Agnieszka: Faktycznie wiele słyszy się o projektantach a niewiele o zapleczu, czyli całym sztabie ludzi, którzy w czasie tworzenia kolekcji wspierają działy projektowe wykorzystując swoją wiedzę. Są to nie tyko technolodzy ale i konstruktorzy, osoby odpowiedzialne za prowadzenie produkcji, pracownicy studia prototypów oraz niezwykle ważny dział krawców.
Technolog ma za zadanie współpracować z każdym z działów na kolejnych etapach powstawania modelu, nadzorować rozwiązania technologiczne, szukać najlepszych narzędzi do osiągnięcia wizualnego efektu proponowanego przez projektanta. Chciałabym podkreślić, że nigdy nie jest to działanie jednoosobowe. W firmach odzieżowych podstawą osiągnięcia sukcesu jest współpraca fachowców z różnych działów przedsiębiorstwa.
Natomiast jeżeli chodzi o medialność zawodu technologa temat ma drugie dno. Osoby pracujące na tym stanowisku dzierżą w dłoni niezwykle ważne dla każdego przedsiębiorstwa tajemnice związane z technologią przygotowania modeli, ich szycia czy realizacji produkcji. Jest to niezwykle cenna wiedza. Sądzę, że żadnemu z właścicieli przedsiębiorstw nie zależałoby podawać konkurencji informacji, kto jest w firmie odpowiedzialny za wymyślanie i wdrażanie wyżej wspomnianych procesów chociażby ze względu na obawę szpiegostwa przemysłowego.
Ważniejszym jest nie medialność zawodu a świadomość potrzeby posiadania wysoko wykwalifikowanych i doświadczonych zawodowców. Całe szczęście polski rynek odzieżowy tę świadomość częściowo nabył i jest to proces postępujący.

F&C: Od dwóch lat pracujesz dla domu mody LaMania, jakie szczególne umiejętności musisz posiadać, aby spełnić wymagania klientek takiej marki?

Agnieszka: Najważniejszą obok sfery projektowej takiej marki jak LaMania jest doskonalenie jakości i to jest motto przyświecające mojej pracy. Zawód technologa nie jest łatwy,  wymaga ludzi z pasją, zaangażowanych w to co robią. Wymaga ciągłego doskonalenia się, myślenia wielowątkowego, przewidywania jakie problemy możemy spotkać na drodze realizacji projektu lub późniejszej produkcji oraz znajdowania rozwiązań tych potencjalnych problemów.
Najważniejszym zapleczem każdego technicznego pracownika jest zgromadzone doświadczenie, warto przejść przez wszystkie działy produkcji odzieży i znaleźć w sobie umiejętność łączenia i wykorzystania w późniejszej pracy wszystkich zdobytych doświadczeń.
Marki modowe są szczególnie wymagające, są innowatorami na rynku, wprowadzają nowe rozwiązania często nie używane w krawiectwie przemysłowym, sięgają po zaawansowane technologicznie tkaniny, które wymagają indywidualnego podejścia w procesie konfekcjonowania. Stworzenie dzieł satysfakcjonujących projektantów oraz klientów to zadania które technolog wraz z konstruktorami i krawcami  ma obowiązek realizować. Kierujemy się zasadą win-win, my jako zespół wytwarzający dobra luksusowe musimy być w 100% zadowoleni z wykonanej pracy a klient powinien otrzymać produkt w 100% spełniający jego oczekiwania. Tu nie ma miejsca na kompromisy i ustępstwa.

F&C: Który etap swojej pracy przynosi Ci największą satysfakcję?

Agnieszka: Każdy 🙂 Kolejne etapy realizacji projektu wymagają aktywacji różnych pokładów wiedzy. Każdy etap może przynieść niespodzianki które trzeba poznać i jeśli wchodzą w fazę problemu po prostu je rozwiązać.
Oczywiście finał czyli pokaz kolekcji jest zawsze niezwykle emocjonujący. W światłach reflektorów ubrania ożywają, współgrają z modelką, można ocenić je wizualnie i po prostu delektować się efektem wspólnej pracy. Dla technologa jednak to dopiero półmetek, ponieważ po pokazie zawsze pozostaje część wdrożeniowa kolekcji. Prawdziwą satysfakcję odczuwam widząc dobrze zrealizowaną produkcję i zadowolone klientki.

 

Agnieszka Rasztawicka
Agnieszka Rasztawicka

 

F&C: Współpracowałaś również z firmą Campus i jednym z pierwszych producentów odzieży jeansowej w Polsce.  Jak bardzo różniła się Twoja praca w tych firmach od obecnej?

Agnieszka: Każda z tych firm była inna chociażby ze względu na swój profil. „Cobra” to klasyczna polska marka jeansowa posiadająca własne zaplecze produkcyjne na terenie Polski, jej historia sięga lat 80-tych. Campus to marka outdorowa realizująca swoją produkcję na dalekim wschodzie.
W wypadku firmy jeansowej niezwykle fascynującym był proces przygotowania modelu. Nie wiem czy czytelnikom znany jest fakt że piękne kolory jeansów które oglądamy w sklepach to efekt obróbki pralniczej, wycierania, operowania laserem lub farbowania. Osoba odpowiedzialna za wdrażanie nowych projektów ma obowiązek przetestować tkaninę sprawdzić jej możliwości, mówiąc ogólnie skontrolować co można wyciągnąć z danego materiału. Fajna tkanina jeansowa po dobraniu odpowiedniej obróbki pralniczej daje możliwość uzyskania kilku całkowicie odmiennych efektów.
Warto tu wspomnieć że Cobra jak większość przedsiębiorstw z sektora MiŚP wymagała od swoich pracowników jak najszerszych kompetencji. Obok umiejętności technologa trzeba było wykazać się zdolnościami projektowymi, wysoką umiejętnością konstruowania form odzieżowych oraz  znajomością procesu produkcyjnego.
Praca w Campusie była niezwykłym doświadczeniem chociażby przez odmienne podejście do procesu produkcji i fazy powstawania projektu. A także dlatego że pracowałam tam jako projektant odzieży. Praca odbywała się na łączu dział sprzedaży, producent odzieży, projektant. Ten ostatni był zobligowany na bazie jasno określonego wzorca kolekcji oraz ram czasowych do stworzenia dokumentacji modeli, nadzorowania ich poprawności projektowej oraz rozmiarowej.

Obie firmy i zdobyte podczas pracy umiejętności uważam za niezwykle cenny czas i dobrą lekcję zawodu.

F&C: Jak właściwie zaczęła się Twoja „przygoda” z modą?

Agnieszka: Bardzo wcześnie. Już w dzieciństwie Moja mama zaraziła mnie modową fascynacją. Sama prowadziła mały zakład konfekcjonowania odzieży, tworzyła wykroje, szyła, była człowiekiem renesansu a mnie fascynowało to że z kawałka prostej tkaniny można stworzyć takie cuda. Wsiąkłam w ten świat całkowicie naturalnie. Fascynowało mnie właściwie wszystko od rodzajów tkanin po ich właściwości, to był taki mały świat eksperymentów z nożycami, igłą i nitką a że mama nie ograniczała mojej fascynacji to nie wyobrażałam sobie wyboru innej drogi zawodowej.

F&C: Czy nie wydaje Ci się, że praca takich osób jak Ty jest w branży modowo-odzieżowej nieco marginalizowana? Promuje się projektantów, stylistów, makijażystów, fotografików natomiast o Twoim zawodzie właściwie się nie mówi.

Agnieszka: Myślę że jest to kwestia świadomości i jednak branżowości. W kręgach firm odzieżowych świadomość potrzeby angażowania zawodowców jest wysoka, gorzej z budowaniem świadomości wśród ludzi młodych, którzy stają przed wyborem swojej ścieżki zawodowej. Całe szczęście coraz więcej mówi się o plusach takich zawodów jak konstruktor, technolog czy krawiec. Do łask wracają także masowo zamykane niegdyś szkoły odzieżowe które są podstawą kształcenia osób pracujących w przemyśle. Miłym jest, że właściciele dużych marek za jeden z filarów sukcesu uznają zatrudnienie dobrze przygotowanych do zawodu fachowców. A tych na rynku jest coraz mniej.
W tej sytuacji ważnym byłoby budowanie prestiżu zawodowego specjalistów z branży odzieżowej.
Głośne mówienie o plusach jakie niesie uprawianie zawodu technicznego. Wskazywanie na to, że zawód pracownika marki odzieżowej może przynieść wiele satysfakcji. I tu potrzebna byłaby promocja w skali ogólnopolskiej, nie ograniczona do jednego zawodu technologa ale całej branży. Inaczej za kilka lub kilkanaście lat będziemy zmuszeni szukać fachowców za wschodnią granicą. Ważne jest, żeby pamiętać, że ubrania tworzą całe sztaby ludzi, proces zaczyna się w biurze projektowym, później kolejne szczeble pracowników dokładają starań by zmaterializować wizję projektanta, kolejni by ją wdrożyć a następni by wprowadzić na rynek.

 

F&C: Dziękuję Ci za tę rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

Agnieska: Serdecznie dziękuję.

 

Zdjęcia: ze zbiorów własnych Agnieszki.

 

Zobacz również / See also:

 
Kolekcja Couture 2017 – Maison Margiela

Wyniki Finansowe H&M Oraz Współpraca Z Kenzo / The Financial Results Of H&M And Collaboration With Kenzo

Pokaz Chanel Na Kubie / Chanel Fashion Show In Cuba



freedom_martya_w Image Banner 750 x 200

Dodaj komentarz

Top